Opowieść o empatii i odwadze w obliczu terroru wojny - "Azyl"
Amerykański film z 2017 roku pt. Azyl to produkcja obok której nie można przejść obojętnie. Film ten oparty jest na światowym bestsellerze autorstwa Diane Ackerman. Opowiada prawdziwą historię Antoniny i Jana Żabińskich, którzy podczas II wojny światowej ukrywali Żydów w warszawskim ogrodzie zoologicznym. Jest to jedna z tych historii, które bardzo chwytają za serce i wywołują wiele silnych emocji, a nawet doprowadzają do łez. Jest to jedna z tych historii, które powinny być powtarzane, aby nie zginęła pamięć o takich ludziach jak Żabińscy.
Jan Żabiński (w filmie grany przez Johana Heldenbergha) pełnił funkcję dyrektora warszawskiego ogrodu zoologicznego od 1929 roku. Na początku II wojny światowej zoo zostaje zamknięte, a część z jego najlepszych okazów zostaje wywieziona do Niemiec. Na terenie ogrodu zoologicznego powstaje skład broni dla niemieckich oddziałów. By móc się utrzymać Antonina (Jessica Chastain) i Jan decydują się założyć świńską farmę, która miałaby dostarczać racje mięsa dla niemieckiej armii. We współpracy z niemieckim zoologiem i genetykiem Lutzem Heckiem (Daniel Brühl) pracują również nad odtworzeniem tura. W późniejszym czasie te działania stają się przykrywką dla zgoła innej działalności jaką stanowi ukrywanie Żydów.
Jest w filmie taka scena, która chyba poruszyła mnie najbardziej. 19 kwietnia 1943 roku kiedy Antonina wraz ze swoimi "gośćmi" słucha radia i dowiaduje się, że warszawskie getto ma zostać zlikwidowane, ukrywająca się u Żabińskich dziewczynka, Urszula (Shira Haas) pyta czy mogą odprawić seder*, ponieważ tego wieczora zaczyna się Pesach. Na przemian z ukazaniem Urszuli i innych "gości" śpiewających Ma Nishtana, kamera przenosi się na teren płonącego getta i pokazuje dramat znajdujących się tam Żydów. Te ujęcia są tym bardziej smutne i doprowadzające do łez, kiedy wiemy co tak naprawdę świętuje się podczas Pesach. To święto jest przez Żydów nazywane świętem wolności, a obchodzone jest na pamiątkę wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. Na tym polega pewna ironia, ale i niezwykłość tej sceny: Żydzi ukrywający się w domu Żabińskich świętowali wyzwolenie, jednocześnie przebywając pod okupacją, z widmem śmierci nieustannie krążącym nad nimi i ich rodzinami.
Azyl jest jednym z tych filmów, które w miarę oglądania wyzwalają we mnie jeszcze silniejsze emocje niż za pierwszym razem. Mam wrażenie, że kilka dni temu oglądając ten film ponownie, przeżywałam go znacznie mocniej i płakałam znacznie bardziej niż oglądając go pierwszy raz. Nie wiem jak mogę to wytłumaczyć. Może to przez to, że tak mało czasu minęło od rocznicy powstania w getcie warszawskim i to z jak wieloma emocjami i przemyśleniami miałam do czynienia tamtego dnia? Może to przez to, że nigdy tak naprawdę nie zrozumiem, dlaczego tak straszne wydarzenia jak Holokaust rzeczywiście mają miejsce? Co sprawia, że ludzie są w stanie uczynić tak potworne rzeczy innym ludziom? Ile trzeba mieć w sercu wiary i nadziei, by, mówiąc kolokwialnie "nie zwariować" w świecie tak okrutnym i pełnym zła?
Realia II wojny światowej sprawiły, że nie każdy potrafiłby zdobyć się na tak szlachetne postępowanie jak Antonina i Jan Żabińscy. Nie każdy zdobyłby się na pomoc ludziom w potrzebie, mając świadomość, że ryzykuje własnym życiem i życiem swoim bliskich. Postawa Żabińskich zasługuje na ogromny szacunek i pamięć. Małżeństwo Żabińskich otrzymało od Izraelskiego Instytutu Jad Waszem Medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata i jest to jak najbardziej zasłużone odznaczenie Nie potrafię sobie wyobrazić, jak potoczyłyby się historie milionów Żydów, gdyby nie ludzie tacy jak Żabińscy. Antonina i Jan są swego rodzaju aniołami, cudotwórcami okresu okupacji. Pamiętajmy o takich cudotwórcach, którzy ratując ludzkie życie nie zwracali uwagi na religię czy różnice kulturowe. Pamiętajmy o tych, którzy odważyli się okazać współczucie i empatię, którzy po prostu byli ludzcy w tak nieludzkich czasach.
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=XvNky5nsY1U
*Seder - uroczysta wieczerza pierwszego, a w diasporze także drugiego dnia święta Pesach.
****WSZYSTKIE ZDJĘCIA POCHODZĄ Z GOOGLE GRAFIKA****

Komentarze
Prześlij komentarz