Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Zitajcie w nasej Puscy - pielęgnować tradycje

Znów wracam po długiej przerwie, ale mam nadzieję, że mi wybaczycie i z zainteresowaniem przyjmiecie mój dzisiejszy wpis. Będzie on poświęcony przede wszystkim regionowi z którego pochodzę - Kurpiom. Słowem wstępu Kilka tygodni temu w sobotę 15 października miałam zaszczyt uczestniczyć w bardzo ważnej, dla mnie, uroczystości rodzinnej, a była to 50 rocznica ślubu (tzw. Złote Gody, Złote Wesele) moich kochanych dziadków. Na imprezie zebrało się ponad 100 osób, pojawili się wszyscy, którzy zostali zaproszeni. To było dla mnie niesamowite doświadczenie, zwłaszcza że z wieloma moimi ciociami i wujkami obecnymi podczas tego wydarzenia widuję się dosyć rzadko, tym bardziej teraz, kiedy mieszkam w Belgii. Impreza trwała od 16.00 do 4.00 rano (ja oczywiście wytrwałam do końca ;-)). Bawiłam się naprawdę świetnie. Dużo tańczyłam, o dziwo z własnej woli, co było trochę do mnie niepodobne, zważywszy, na to że jeszcze jakiś czas temu trzeba było siłą wyciągać mnie na parkiet....

Inny nie znaczy gorszy.

Obraz
Na początku tego wpisu chciałabym przytoczyć fragment dialogu pomiędzy Janem Krynickim a Sofią Nikołajewną pochodzący z filmu 1920 Bitwa Warszawska w reżyserii Jerzego Hoffmana: " - Postaw świeczkę... Świętej Bogarodzicy... za niewolnicę bożą. Sofia... Nikołajewna.   - Ja nie jestem prawosławny.   - Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga - rzecze kobieta, po czym kona." Wszyscy ludzie to bracia i siostry, jedna wielka rodzina. Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, a dla Niego nie ma równych i równiejszych. Bóg kocha wszystkich nas tak samo. Nie ważne: katolik, prawosławny, Żyd czy muzułmanin. Dla Boga nie ma lepszych i gorszych.Wszyscy jesteśmy równi i jako jedna rodzina powinniśmy odznaczać się wzajemnym szacunkiem i tolerancją. Bo czy wolno siostrze nienawidzić brata, tylko dlatego, że wyznaje inną religię, ma inny kolor skóry, jest innej narodowości? Bo po prostu jest inny? Nie! Nie wolno! "Inny" nie jest i nie może być synonimem słowa "gors...

Zasłużony szacunek za ogromną odwagę i poświęcenie

Obraz
Dłuuugo mnie tutaj nie było. Dlaczego? Miałam kryzys twórczy. Przyznaję się bez bicia, mówiąc wprost: nie wiedziałam co napisać. Dzisiaj jednak wracam z (mam nadzieję) mądrym postem, zawierającym moje własne (tautologia zamierzona ;-)) przemyślenia i refleksje. Dwa dni temu 15 sierpnia w Święto Wojska Polskiego podczas słuchania rozmów z żołnierzami,  w moim umyśle zrodziła się refleksja, którą chcę się z Wami podzielić. Na świecie jest mnóstwo możliwych zawodów. Ludzie mogą zostać kim tylko chcą: pisarzem, nauczycielem, muzykiem, historykiem... Mają do wyboru całe morze profesji. Niektóre z tych osób, jako to co chcą robić w swoim życiu, wybierają służbę w wojsku. Ci ludzie wykazują się ogromną odwagą, która zasługuje na szacunek. Zawód żołnierza bynajmniej nie jest łatwy. Jest przecież bardzo trudny. Wojskowy może przecież zostać wysłany na misję do Iraku lub Afganistanu, gdzie toczy się wojna, która jest nieobliczalna. Wszystko może się wydarzyć. Może on potem wróci...

Muzyka klasyczna moimi oczami

Obraz
Dzisiaj moja mama puściła mi Walca Wiosennego Chopina* i bardzo mi się spodobał. Nie mogę przestać go słuchać. Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś był tak zdolny, by skomponować taki piękny utwór... Po drzewach i kwiatach widać, że zawitała do nas wiosna, ale pogoda niestety na to nie wskazuje. Może jeżeli będziemy często słuchać Walca Wiosennego przywołamy wiosnę? W dzisiejszych czasach większość młodzieży woli słuchać popu, rapu i innych tym podobnych gatunków, które mają jedną wspólną cechę: w większości melodia to tylko umcy, umcy, umcy. Muzyka klasyczna ma to do siebie, że każdy utwór jest inny, niepowtarzalny, przejmujący. Uwielbiam słuchać muzyki klasycznej, ale nie pogardzę również innymi utworami. Jestem wstanie posłuchać każdego gatunku: rocka, popu, metalu, ale muzyki Chopina, Kilara, Kazaneckiego mogę słuchać bez przerwy... Napawa mnie spokojem i dobrze mi się przy niej pisze. Muzyka klasyczna jest naprawdę piękna i może odkryć swoją magię przed każdym, trzeba się tylk...

Co powinno się znaleźć w wielkanocnym koszyczku? + życzenia świąteczne

Obraz
Dzisiaj Wielka Sobota, dzień, w którym katolicy przynoszą do poświęcenia pokarmy na śniadanie wielkanocne. Co powinno się znaleźć w koszyczku ze święconką i co symbolizują poszczególne pokarmy? Czas to sprawdzić! :-)  Jajko - symbol życia. Chleb - symbol Eucharystii. Sól i pieprz - sól chroni od zepsucia. Baranek - może być plastikowy lub z cukru, symbolizuje Chrystusa zwyciężającego. Kiełbasa - mięso, z którego jest zrobiona to pamiątka ofiary z baranka paschalnego. Chrzan - jest symbolem pokonania goryczy męki Chrystusa. Bukszpan - zielone gałązki są symbolem zmartwychwstania. Baba wielkanocna - ponieważ rośnie na drożdżach, symbolizuje wzrastanie wiary, nadziei i miłości. Mój koszyczek wielkanocny Chciałabym życzyć Wam zdrowych, spokojnych świąt wielkanocnych, spędzonych z rodziną, w miłe...

Mezalians kontra wola rodu - Trędowata

Obraz
Już od dłuższego czasu uczę się grać na pianinie walca z filmu Trędowata , ale dopiero niedawno doszłam do wniosku, że gram walca z filmu, którego nawet nie oglądałam i nie mam o nim pojęcia, więc powinnam go obejrzeć. Film jest co prawda dosyć stary, bo z 1976 roku, ale przyjemnie się go ogląda. Został on wyreżyserowany przez Jerzego Hoffmana (reżysera m. in. Potopu , Ogniem i mieczem oraz Pana Wołodyjowskiego ) na podstawie powieści Heleny Mniszkówny o tym samym tytule. Muzykę do filmu skomponował Wojciech Kilar. Główną bohaterką filmu jest Stefania Rudecka pracująca jako guwernantka w domu państwa Michorowskich. Od pierwszego wejrzenia zakochuje się w młodym ordynacie Waldemarze Michorowskim. Rodzina Waldemara planuje jednak zeswatać go z hrabianką Melanią Barską, ordynat nie chce jednak tego małżeństwa. Dlatego, mimo coraz częstszych próśb członków rodziny zwleka ze złożeniem wizyty Barskim. Jest bowiem zakochany w zwykłej guwernantce... Gdy informuje on swoją rodzinę o tym,...

Moje ulubione pary filmowe i książkowe, czyli małe co nieco na walentynki

Obraz
Hej, hej, hej! :-) No... Dosyć długo mnie tutaj nie było, ale to nie jest istotne w dzisiejszym wpisie. Jeśli jednak ktoś chce wiedzieć to miałam mały kryzys twórczy. Ale bądźcie spokojni dzisiejszy wpis będzie napisany z pomysłem i mam nadzieję, że ciekawie. :-) No, dobrze koniec wyjaśnień przejdźmy do meritum. Ci którzy mnie znają wiedzą, że jestem WIELKĄ romantyczką. Każdy film zawierający choćby najmniejszy wątek miłosny jest dla mnie prawdziwym rarytasem. W związku z tym i z dzisiejszym świętem (dla niewtajemniczonych chodzi o walentynki;-)) publikuję listę moich ulubionych par filmowych i książkowych. Pary filmowe to: 1. Bella i Edward Cullenowie ( Saga Zmierzch ) 2. Elizabeth Swann i Will Turner ( Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły , Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka oraz Piraci z Karaibów: Na krańcu świata ) 3. Christine Daae i Eryk zwany Upiorem Opery ( Upiór w Operze ) Pary książkowe t...

AmbaSSada - czyli co by było gdyby Hitler nie miał wąsów?

Obraz
Ambassada to polska komedia z 2013 roku wyreżyserowana przez Juliusza Machulskiego. W role Melanii i Przemka     wcielili się: Magdalena Grąziowska i Bartosz Porczyk. Młode małżeństwo Melania i Przemek przyjeżdża do Warszawy, by tam zająć się apartamentem stryja. Już pierwszego wiec zoru Melania odkrywa, że w domu dzieje się co ś dziwnego... Bohaterka słyszy dzwięki świadczące o tym, że ktoś pisze na maszynie do pisania, słyszy również dorożkę. Pozostaje pytanie: kto pisze na maszynie w XXI wieku, w dobie komputerów? Pierwszej nocy Melania ma dziwny sen... Co postacie z jej snu mają wspólnego z domem, w którym mieszkają? Kluczem do odpowiedzi na dręczące ją i Przemka pytania jest winda, która nie tylko pozwala im przemieszczać się z piętra na piętro, ale również może przenieść w czasie. Za pomocą windy bohaterowie przenoszą się z sierpnia 2012 roku do sierpnia 1939 roku, kilka dni przed wybuchem II wojny światowej... Czy dzięki wiedzy, którą -...