„Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od Bramy Powroźniczej” - Andrzej Sapkowski „Ostatnie życzenie”
Kilka dni temu na platformie Netflix miała miejsce premiera serialu „Wiedźmin” na podstawie sagi Andrzeja Sapkowskiego. Z tej okazji w środę 18 grudnia w Polsce zorganizowane zostało specjalne wydarzenie podczas którego miejsce miał panel z showrunnerką serialu Lauren Schmidt-Hissrich oraz odtwórcami głównych ról - Henrym Cavillem, Anyą Chalotra oraz Freyą Alan. Premierą z pewnością ekscytowali się fani na całym świecie, jednak w kraju, w którym to wszystko się zaczęło fani zarówno prozy Sapkowskiego jak i gier od CD Project Red mieli po seansie mieszane uczucia. Mam nieodparte wrażenie, że ludzie w produkcji Netflixa widzą znacznie więcej nieścisłości i wątków, do których można się mówiąc kolokwialnie „przyczepić” niż faktycznie rzeczy, które mogą się podobać. Zarzucają np. Henry’emu Cavillowi, że jest zbyt... przystojny i że jego kreacja Geralta bardziej przypomina Legolasa z Władcy Pierścieni niż Białego Wilka takiego, jakiego oni sobie wyobrażali l...