"Litwo! Ojczyzno moja!..." - Podróży po Litwie część 1

Tradycyjne litewskie cepeliny.
W niedzielę 16 sierpnia 2015 roku pojechałam razem z babcią, dziadkiem i rodzicami na Litwę. Hotel mieliśmy w stolicy Republiki Litewskiej - Wilnie. Jechaliśmy bardzo długo. Do Wilna dojechaliśmy dopiero przed 19:00 czasu litewskiego, a przed 18:00 czasu polskiego. Dojechaliśmy do hotelu, zostawiliśmy rzeczy i ruszyliśmy w miasto. Ponieważ wszyscy byli głodni udaliśmy się szukać restauracji. Wkroczyliśmy przez Ostrą Bramę na stare miasto i znaleźliśmy restaurację, w której można było zjeść tradycyjne litewskie dania - chłodnik i cepeliny.
Ostra Brama w Wilnie.
(Ostra Brama jest jedyną zachowaną do dzisiejszych czasów bramą miejską. Pierwotnie do Wilna prowadziło pięć bram. Wewnątrz Ostrej Bramy znajduje się kaplica ostrobramska z obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Na bramach miejskich umieszczano ikony świętych, którzy mieli witać wędrowców przybywających do Wilna oraz żegnać tych, którzy stolicę Litwy opuszczali.) W restauracji zamówiliśmy tradycyjne litewskie cepeliny i barszcz, (który bardziej przypominał naszą zupę buraczkową). Po kolacji poszliśmy na krótki spacer po Wilnie i wróciliśmy do hotelu. W hotelu udaliśmy się do pokoju dziadków żeby jeszcze trochę posiedzieć i pooglądać telewizję. Następnie poszliśmy spać.

Następnego dnia w poniedziałek 17 sierpnia rano poszliśmy do hotelowej stołówki na śniadanie. Ja wzięłam ze szwedzkiego stołu tradycyjne rosyjskie bliny z twarogiem i truskawkowy dżem (mniam! pycha!). Po pysznym śniadaniu weszliśmy przez Ostrą Bramę na stare miasto. Najpierw poszliśmy do kaplicy ostrobramskiej, aby zobaczyć cudowny obraz Matki Boskiej Miłosierdzia. Obraz był piękny! Cudowny! Teraz wiem dlaczego Adam Mickiewicz w inwokacji otwierającej epopeję Pan Tadeusz pisał: (...) I w Ostrej świecisz Bramie. Kiedy słońce pada na obraz, złoto, które go zdobi powoduje, że wygląda to tak jakby obraz "świecił". Po wyjściu z kaplicy poszliśmy do kościoła Św. Teresy, a stamtąd do prawosławnej cerkwi Św. Ducha. Cerkiew była piękna. Od świątyni katolickiej różniła się przede wszystkim wyglądem krzyża i tym, że posiadała kopułę wieńczącą dach.
Matka Boska Ostrobramska.
Tak wygląda krzyż prawosławny.

 Cerkiew Św. Ducha.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Moje ulubione pary filmowe i książkowe, czyli małe co nieco na walentynki

Śladami historii: Szlak Orlich Gniazd

Beztroskie życie w małym kraju w rejonie Wielkich Jezior Afrykańskich w zestawieniu z historią